Bezradni rodzice często nieskutecznie stale powielają wobec dzieci własne negatywne reakcje i wzorce zachowań, tj. choćby krzyk, stawianie dzieci w kącie. Takie postępowanie dorosłych wywołuje jedynie strach i uczy podobnych negatywnych zachowań. Niestety okazuje tylko słabość i braki dorosłych, którzy zamiast próbować korygować postępowanie pociech, najpierw powinni skupić się na naprawie własnych niedoskonałości. Dzieci dorastające w nerwowym środowisku będą jedynie powielać podobne wzorce. 

Zrozumieć świat potrzeb dziecka

Swobodna zabawa jest naturalnym stanem w życiu maluchów. Nawet język małych dzieci nie jest tożsamy z komunikacją dorosłych. Nie rozumieją one wielu pojęć pochodzących ze świata rodziców i opiekunów. Przykładem może być sformułowanie „złe zachowanie”. Również najczęściej powtarzane w kierunku najmłodszych komendy typu: „nie biegaj” okazują się zupełnie nieskuteczne. Dzieci często nawet nie słyszą takich pouczeń rodziców. Są zajęte zabawą czy inną absorbującą czynnością. Mogą przeżywać też konflikty wewnętrzne związane z wymaganiami rodziców, np. dotyczącymi zachowania ciszy, a własną potrzebą ruchu, a czasem hałaśliwej zabawy. Warto zastanowić się dokładnie nad realną oceną konkretnej sytuacji. Czy naprawdę wymaga ona podporządkowania dziecka naszym życzeniom? Czy może to my nie rozumiemy w danej sytuacji potrzeb dziecka i okazujemy się jedynie rodzicem o cechach domowego dyktatora?

Szkoła relacji międzyludzkich

Dziecko należy traktować tak samo jak innego człowieka dorosłego, niezależnego od nas, którym przecież po niedługim okresie życia się  stanie. Tylko na początkowym etapie egzystencji maluchy są bezbronne i wymagają naszej opieki. Zadaniem rodzica jest uczenie dziecka pozytywnych kontaktów międzyludzkich, a być może najważniejszą sprawą na tym polu jest umiejętność rozwiązywania konfliktów, które zawsze pojawiają się w grupie. Warto uczyć dziecko rozmowy, wyrażania emocji, rozpoznawania i nazywania potrzeb. W przypadku większej liczby dzieci w domu mamy naturalne pole konfliktów. Pojawiają się takie zachowania jak zabieranie zabawek, zaczepki, niezgoda w różnych kwestiach. Od najmłodszych lat możemy zatem uczyć maluchy ważnej sztuki rozwiązywania sporów i poznawania argumentów obu stron. Bycie rodzicem jest też dla osób dorosłych ważną szkołą relacji, w której nie tylko my jesteśmy nauczycielami, ale sami możemy się wiele nauczyć.